Przyjaźniłaś się z czwórką chłopaków : Zaynem , Harrym ,
Liamem i Louisem , także mieszkałaś z
nimi. Szczerze powiedziawszy wolałaś ich towarzystwo niż koleżanek . Oni ….to
całkiem inna bajka. Byli zwariowani , zawsze mieli głupie pomysły . To Ci się w
nich podobało. Pewnego wieczoru kiedy chłopcy jedli kolację , zadzwonił do
Ciebie telefon . Była to Twoja koleżanka. Odebrałaś .
- No hej , do Ciebie to się dodzwonić ..
- Cześć , sory ale jadłam z chłopcami kolację , po prostu
nie słyszałam dźwięku ,. – odpowiedziałaś
- No okej , zdarza się , więc po co do Ciebie dzwonie . Po
to aby Ci coś zaproponować , lecz masz pecha bo musisz się zgodzić. A
mianowicie wiesz że dawno się nie widzieliśmy , więc jutro o 10.00 mamy samolot
, lecimyyy do Barcelony. Bilety są załatwione . No jak mówiłam nie masz wyjścia
hahahahhahaha . Musisz się tylko spakować i gotowe .
- Ojej tak z dnia na dzień ? No Niewinem .. Ale w
sumie. Hah no tak zapomniałaś? Mieszkam
z czwórką chłopaków i boje się że mój dom pójdzie z dymem , są zdolni.. Ale chwilka , zaraz Ci oddzwonie .- oznajmiłaś
-Okej , czekam na odpowiedź . – odpowiedziała koleżanka
* wchodzisz do kuchni *
Wszędzie było porozrzucane jedzenie , w końcu czego mogłaś
się po nich spodziewać ..
- o boże co to jest ? – zaczęłaś . Zostawić Was na chwilę
to… Jak z małymi dziećmi no..Chciałam Wam coś powiedzieć więc Harry bądź miły i
NIE WCISKAJ MARCHEWEK DO NOSA LOU !
-hahahhahahahhahahhahahha jak sobie życzysz madam –
powiedział Harry
- Dziękuje – odpowiedziałaś z uśmiechem .
Tak więc jutro lecę do Barcelony wiem że to tak z dnia na
dzień ale też się przed chwilą dowiedziałam..Bilety są kupione a raczej nie
mogę pozwolić aby poszły na zmarnowanie . Ale chłopcy proszę Was . Nasz dom ma
zostać w takim stanie w jakim go opuszczam , a kuchnia ma błyszczeć !
- [T.I] mam pytanie ,kiedy wracasz? – zapytał Liam
- Za kilka dni , nie spodziewajcie się mnie szybko ..Teraz
idę się spakować , wziąć prysznic i spać . Dobranoc chłopcy , Kocham Was .
- Dobranoc – odpowiedzieli chórem
Zadzwoniłaś do [ I.K ] i dokończyłaś rozmowę po czym się spakowałaś
, umyłaś i poszłaś spać .
Obudziłaś się rano . Promyki słońca oświetlały Twoją bladą
twarz . Chwyciłaś za kosmetyczkę umalowałaś się oraz ubrałaś .Wzięłaś bagaż i
zeszłaś na dół. Niby to kilka dni ale
łezka się w oku kręciła gdy na nich patrzyłaś jak słodko śpią . Podeszłaś do
każdego całując w czoło tak na pożegnanie .
Pod domem już czekała [ I.K] . Obie pojechałyście na
lotnisto . Była 9:30 . Za pół godziny startował Wasz samolot . Pobiegłaś
jeszcze do ubikacji , w trakcie pokonywania trasy wpadłaś na blondyna .
- Jejku przepraszam Cię , jestem zabiegana dziś .
- Nic się nie stało . A tak przy okazji jestem Niall .
- Przepraszam Cię ale muszę lecieć.
Nie zdążyłaś iść do ubikacji i pobiegłaś na lotnisko .
Niall biegł za Tobą
- hej powiedz chociaż imię !
- [ T.I ] mam na imię [ T.I] paa
* lot udał się , dobrze się bawiłyście , jednak znudziło Ci
się to i postanowiłaś wrócić 2 dni wcześniej , [I.K] została *
Wróciłaś do domu . Dźwięk rozlegał się straszny . Głośna
muzyka i ogółem . Weszłaś do domu a chłopcy latali po domu z farbą i się nią
lali . Było strasznie brudno . Przed oczyma przebiegł Ci blondyn . Wrocił się
tyłem i powiedział :
- O Jezu [T.I] ? Co Ty tu..
- Co ja Tu ? Co Ty tu ! To mój dom blondynku , i puściłaś mu
oczko.
Krzyknęłaś na cały dom WSZYSCY DO ŁAZIENKI SIĘ MYĆ !
Niall poszedł do Twojej prywatnej .
Idziesz na górę , rozebrałaś się do kąpieli i byłaś w
bieliźnie , Weszłaś do łazienki a tam
Niall . Zrobiłaś takie wieeelkie oczy a on
-Co Cię tu sprowadza?
- Eee to zzzznaczy ja ? E ..hej to moja łazienka ?
Przyciągnął Cię do Siebie i…
Reszta Imaginu w +18 z Niallem , chcecie ?
Przepraszam że takiee długie i bez sensu , wena ;p
dodawaj
OdpowiedzUsuńdawaj, dawaj ;p
OdpowiedzUsuń