Imagin na życzenie ;)
Siedziałaś na ławce w parku .Zapachy lawendy , róż .. Z
daleka ujrzałaś ukochanego . Tak to był Louis .Usiadł przy Tobie i się
przywitał .
-Hej kicia , pamiętasz o
dzisiejszym dniu.. a raczej nocy echem ? – zapytał i musnął Twoje bladoróżowe
usta .
-Lou Ty .. jak mogłam
zapomnieć kochanie ? – również odwzajemniłaś pocałunek .
Po chwili razem wstaliście
, postanowiliście pospacerować . Chwyciliście się za ręce i zmierzaliście ku
domu .
Pokonaliście kilka ulic i
byliście na miejscu . Przekrając klucz w zamku , pocałowałaś chłopaka . Było to
miłe z Twojej strony . Uśmiechnął się i wpuścił Cię do domu jako pierwszą . Lou
nie wytrzymał i klepnął Cię w pośladek .
-Ejj Lou . – powiedziałaś
- Ojj [T.I] przestań już ,
dziś Cię za to przeproszę .
- No ja myślę –
powiedziałaś po czym Lou zdjął Ci płaszczyk .
Poszłaś do kuchni aby
przygotować coś dobrego . Zrobiłaś trruuskawki z bitą śmietaną . Wzięłaś je i
poszłaś do Lou na łóżko .
-Gorąco mi . – powiedział i
rozebrał się do bokserek .
-Hmm mi na razie nie ,
niezdaro – wbiłaś mu truskawkę w jego słodkie usta .
-Omm [T.I] dobre jest , o
mniam . A może jest Ci gorąco ?
- Poczekaj chwilkę ,
bardziej mi się siku zachciało .
Lou się śmiał , lecz go okłamałaś
. Poszłaś do łazienki aby ubrać seksowny gorsecik . Wzięłaś jeszcze jedno pudło
.
- Ooo [T.I] – zaniemówił –
I jeszcze to pudło .. Widzę że będzie troszkę ostro .
- Troszkę? –
odpowiedziałaś
Wyciągnęłaś bicz . Kazałaś
położyć się Lou na brzuchu . Tak tez zrobił . Był posłuszny . Leciutko go biłaś
. Prosił o mocniejsze uderzenia . Biłaś go i biłaś . To go nie bolało , lecz
podniecało . Wstał i wyrwał Ci bicz z ręki . Położył Cię na łóźko .Odpinał Ci
gorset . Po chwili spojrzał w Twoje oczy i powiedział że Cię kocha. Odpowiedziałaś,
że Ty go bardziej i pocałowałaś namiętnie. Chłopak zrobił głupiutki uśmieszek :
-Nie będę się kłócił – po czym
Cię pocałował.
- No dobrze , dobrze . –
szybkim ruchem zdjęłaś mu bokserki .
Byłaś gotowa . Lou wszedł
w Ciebie . Ogarnęła Cię rozkosz której nigdy nie doznałaś . Jęczałaś z podniecenia
, ponieważ Lou robił to szybko . Łóżko trzęsło się z Waszych igraszek ..Było Ci
nieziemsko dobrze. Louis także był zadowolony . Gdy oboje doszliście Lou
zwolnił trochę tempo i zaczął całować Cię po szyi, brzuchu.. Jeszcze nigdy nie
było wam tak dobrze. Po kilku godzinach skończyliście , była noc a sąsiedzi
mieszkali wokół . Byliście zmęczeni tą nocą . Lou położył się koło Ciebie i
powiedział na ucho, że było fantastycznie. Pocałowałaś go w zapocone czoło
-Dziękuje Louis , Kocham
Cię .
- Ja Ciebie też .
Zmęczeni zasnęliście w
objęciach całkiem nadzy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz