piątek, 28 grudnia 2012

Smutny - Liam


Długi ale warto PRZECZYTAĆ !

- młodzieńczy -


Były wakacje .Mieszkałaś w Londynie . Niedaleko Ciebie stał pusty dom . Ty nie miałaś koleżanek a raczej mamie nie będziesz się spowiadać z rzeczy uczuciowych , ponieważ myślałaś że zostaniesz przez nią wyśmiana ..
*                                                       2 tygodnie później                                                    *    
Jak co dzień , siedziałaś na ławce przed domem . Przyjechał samochód osobowy a za nim duża ciężarówka  z meblami . Odruchowo wstałaś i szłaś spacerkiem obok pustostanu .
-Co jest ?! – zapytałaś samą siebie
Podeszłaś do jednej pani , która wynosiła meble z ciężarówki .
-Dzień Dobry , pani tutaj teraz będzie mieszkała ? – zapytałaś
-Dzień Dobry , tak panienko , jestem nową sąsiadką , mieszkasz tuż obok ? – zapytała
-Tak , tak mieszkam zaraz obok pani , mogłabym w czymś pomóc strasznie się nudzę ..
-Jeśli chcesz to możesz oprowadzić mojego syna po okolicy – odpowiedziała miła pani
-Sss Syna ? JjjjAja Jasne że mogę . Gdzie go znajdę ? – zapytałaś
-Nie rób takich oczu , młoda damo , nie jest straszny , raczej jest w Twoim wieku , pewno siedzi w aucie , poczekaj zawołam go .
Liaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam ! Chodź tu natychmiast .
Liam , bo tak miał na imię młodzieniec , wyszedł z auta i pobiegł do Was . Gdy zobaczył Ciebie lekko się zarumienił i podał rękę .
-Co chciałaś ma… O hej . Mam na imię Liam .
-Czeczeecześć , nazywam się [T.I] . Twoja mama prosiła abym Cię oprowadziła po okolicy , skusisz się?- zapytałaś
-Jajasne , jasne [T.I] . Masz przepiękne imię .. heeh. – odpowiedział
- Dzięku..Okej nie traćmy czasu .
Opowiadałaś mu dużo o sobie jak i o Londynie . Pokazywałaś zakątki .. Aż doszliście do tajemniczego miejsca. Sama pierwszy raz tam byłaś . Wzdłuż płynęła rzeka . To nie była zwykła rzeka . Była bardzo niebezpieczna oraz głęboka , więc nie mieliście szansy aby przejść na drugą stronę ‘’ tajemnicy ‘’ , Nie daliście za wygraną .  Poszliście na około . Byliście na miejscu . Patrząc w niebo Liam zauważył ciekawe drzewo a na nim ? A na nim ładny domek . Był opuszczony  więc  wróciliście szybko do domu i bez słowa wzięliście najpotrzebniejsze rzeczy . A mianowicie : stare zabawki , lampki , firanki , szufelkę i  miotłę . Wróciliście do tajemniczego miejsca . Zaczęliście go sprzątać aż po godzinie lśnił . Urządziliście go pięknie , kolorowo .
- To będzie nasz dom Lionel .
- Ekhem .. Liam hah .
- Ojej przepraszam Liam . hahhahahahaha
I wybuchnęliście śmiechem . Nazwaliście go ‘’ TAJEMNICA ‘’ ..
To wszystko Was bardzo do siebie zbliżyło . W drodze powrotnej Liam wpadł na pomysł..
-hej [T.I] po co mamy chodzić w kółko ? Nie możemy zrobić po prostu huśtawki ?
- to dobry pomysł Lionel .
-LIAAAM !
-hahahhaa okej Liam . Chodźmy po jakąś długą i grubą linę . Mam ich dużo w ogrodzie .
-Okej . – odpowiedział głośno Liam .
Wyszliście z Waszej tajemnicy i poszliście znów po rzeczy . Spotkaliście się już w tym miejscu. Liam wszedł na drzewo a Ty rzuciłaś mu linę niczym kowboj.  Mocno ją związał . Naprawdę mocno . Wypróbowaliście ją i się udało .
Chodziliście tam codziennie . Liam został Twoim przyjacielem . Nie rozstawaliście się praktycznie . Aż do momentu , gdy zaczął się rok szkolny ..
Byłaś w klasie A a on w B . Widywaliście się na przerwach jak i spędzaliście je razem . Do Liama przyczepiła się pewna Naysi . Nie lubiłaś jej .
Liam zaczął spędzać tym razem z nią więcej czasu . Zdradził Cię . Pokazał jej waszą ‘’ miejscówę ‘’ . Rozpłakałaś się , nie chciałaś go widzieć , to było Wasze miejsce a nie dla jakiejś pustej lali , która chcę się tylko pobawić jego uczuciami jak robiła z poprzednimi .
Przełamałaś się i zadzwoniłaś  do drzwi Payn’ów .
OTWORZYŁ LIAM
-Liam , ja pieprze. Coś Ty zrobił ? Po co to jej pokazałes? Chcę abyś z nią zakończył wszelkie kontakty , rozumiesz?!
- Co Ty gadasz..Nie będę na Twój rozkaz.. A co ? ZAZDROSNA ? To jest także mój domek i mogę zapraszać ludzi , tym bardziej Naysi !
-Wiesz co..Zawiodłam się na Tobie . Nigdy więcej mnie nie zobaczysz. Nie otworze Ci drzwi . A do szkoły to się innej przepisze ! O !
- W dupie to mam , krzyż na drogę.
Rozpłakałaś się i pobiegłaś do tajemnicy . Lina już była na stanie urwania , lecz tego nie zauważyłaś .
Wzięłaś rozpęd i całej siły się na niej zawiesiłaś aby przelecieć na drugą stronę..Nie wytrzymała. PĘKŁA. Wleciałaś do wody , do niebezpiecznej… Czaszka nie wytrzymała . Śmierć na miejscu..
Liam także po godzinie tam poszedł aby sobie posiedzieć .. Zobaczył że lina pękła , myślał że zrobiłaś to specjalnie . Zobaczył że w rzece jest zbyt szybkie wirowanie , pełno krwi  . Krzyczał  w niebo głosy [ T.I ] nie rób sobie ŻARTÓW ! [T.I] Pobiegł do domu , powiedzieć  Twoim rodzicom ..Lina Pękła , Li… płakali . Już wiedzieli wcześniej . Poszedł do swojego domu , jego mama wręczyła mu Twój pamiętnik ..
Odczytał kilka fragmentów :
‘’ Bożee jak się cieszę , Liam jest taki słodki , To mój najlepszy przyjaciel , nigdy go nie opuszczę ‘’
‘’ Drogi pamiętniku , kocham Liama , wiem to na pewno . To uczucie jeszcze mi się nie zdarzyło <3 ‘’
Rozpłakał się i pobiegł do tajemnicy .. Krzyczał , płakał .. DLACZEGO ! DLACZEGO MI !
Przypomniał sobie Twoje słowa , gdy rozmawialiście przed jego domem ‘’ Nigdy więcej mnie nie zobaczysz. ‘’
- Nie daruje sobie tego . ! Nie daruje …..- powiedział zapłakany młodzieniec
3 dni po Twoim pogrzebie .  Liam był po dwóch samobójstwach , wylądował w psychiatry ku . W niebie patrzyłaś na niego i nie pozwoliłaś aby zrobił sobie krzywdę ..
Chwila nie uwagi..Liam z rozpędu walnał głową o ścianę . Czaszka była tak słaba że pękła . Znowu śmierć na miejscu..Dziś spotykacie się w niebie , do teraz nie umicie się nacieszyć sobą..Tylko szkoda .. że nie w świecie żywych ..
-  T H E      E N D  -
Podobało się ? Trochę mi się płakać chciało jak to pisałam . ;) przepraszam że takie długiee..wena mi się nie kończy najwidoczniej :3

Przy okazjii DIRECTIONERKI zapraszam do lajkowania stronki na fb ! :  https://www.facebook.com/pages/Bitch-Please-I-Love-One-Direction/1696564787150898?ref=hl

środa, 26 grudnia 2012

+18 Lou


 Imagin na życzenie ;)


Siedziałaś  na ławce w parku .Zapachy lawendy , róż .. Z daleka ujrzałaś ukochanego . Tak to był Louis .Usiadł przy Tobie i się przywitał .
-Hej kicia , pamiętasz o dzisiejszym dniu.. a raczej nocy echem ? – zapytał i musnął Twoje bladoróżowe usta .
-Lou Ty .. jak mogłam zapomnieć kochanie ? – również odwzajemniłaś pocałunek .
Po chwili razem wstaliście , postanowiliście pospacerować . Chwyciliście się za ręce i zmierzaliście ku domu .
Pokonaliście kilka ulic i byliście na miejscu . Przekrając klucz w zamku , pocałowałaś chłopaka . Było to miłe z Twojej strony . Uśmiechnął się i wpuścił Cię do domu jako pierwszą . Lou nie wytrzymał i klepnął Cię w pośladek .
-Ejj Lou . – powiedziałaś
- Ojj [T.I] przestań już , dziś Cię za to przeproszę .
- No ja myślę – powiedziałaś po czym Lou zdjął Ci płaszczyk .
Poszłaś do kuchni aby przygotować coś dobrego . Zrobiłaś trruuskawki z bitą śmietaną . Wzięłaś je i poszłaś do Lou na łóżko .
-Gorąco mi . – powiedział i rozebrał się do bokserek .
-Hmm mi na razie nie , niezdaro – wbiłaś mu truskawkę w jego słodkie usta .
-Omm [T.I] dobre jest , o mniam . A może jest Ci gorąco ?
- Poczekaj chwilkę , bardziej mi się siku zachciało .
Lou się śmiał , lecz go okłamałaś . Poszłaś do łazienki aby ubrać seksowny gorsecik . Wzięłaś jeszcze jedno pudło .
- Ooo [T.I] – zaniemówił – I jeszcze to pudło .. Widzę że będzie troszkę ostro .
- Troszkę? – odpowiedziałaś
Wyciągnęłaś bicz . Kazałaś położyć się Lou na brzuchu . Tak tez zrobił . Był posłuszny . Leciutko go biłaś . Prosił o mocniejsze uderzenia . Biłaś go i biłaś . To go nie bolało , lecz podniecało . Wstał i wyrwał Ci bicz z ręki . Położył Cię na łóźko .Odpinał Ci gorset . Po chwili spojrzał w Twoje oczy i powiedział że Cię kocha. Odpowiedziałaś, że Ty go bardziej i pocałowałaś namiętnie. Chłopak zrobił głupiutki uśmieszek :
-Nie będę się kłócił – po czym Cię pocałował.
- No dobrze , dobrze . – szybkim ruchem zdjęłaś mu bokserki .
Byłaś gotowa . Lou wszedł w Ciebie . Ogarnęła Cię rozkosz której nigdy nie doznałaś . Jęczałaś z podniecenia , ponieważ Lou robił to szybko . Łóżko trzęsło się z Waszych igraszek ..Było Ci nieziemsko dobrze. Louis także był zadowolony . Gdy oboje doszliście Lou zwolnił trochę tempo i zaczął całować Cię po szyi, brzuchu.. Jeszcze nigdy nie było wam tak dobrze. Po kilku godzinach skończyliście , była noc a sąsiedzi mieszkali wokół . Byliście zmęczeni tą nocą . Lou położył się koło Ciebie i powiedział na ucho, że było fantastycznie. Pocałowałaś go w zapocone czoło
-Dziękuje Louis , Kocham Cię .
- Ja Ciebie też .
Zmęczeni zasnęliście w objęciach całkiem nadzy...

Imagin + 18 z poprzedniego NIALL


Więc dokańczam Imagin , Imaginem  +18 z Niallem <3
( tak dla przypomnienia )

Idziesz na górę , rozebrałaś się do kąpieli i byłaś w bieliźnie , Weszłaś do  łazienki a tam Niall . Zrobiłaś takie wieeelkie oczy a on
-Co Cię tu sprowadza?
- Eee to zzzznaczy ja ? E ..hej to moja łazienka ?
Przyciągnął Cię do Siebie i…
i.. zaczął Cię całować .
Oczywiście zgodziłaś się na to . Całowaliście się . Kropelki wody z prysznica wpadały Wam do buzi , byliście mokrzy .
Chwyciłaś kolegę Nialla , by go podniecić . Powiedział w pośpiechu :
- [T.I] zróbmy to tu , teraz !
- jak chcesz… NIALL 
Niall podparł Cię o ściankę prysznica . Czułaś jak wchodzi w Ciebie i wychodzi . Najpierw robił to delikatnie i powoli , potem znów szybko jak zwierzę nie umiał się powstrzymać . Wyszliście spod prysznica . Popchnęłaś Nialla na sedes . Usiadłaś na niego rozkrakiem i zaczęłaś całować . Następnie zapytałaś czy ma ochotę na inne zabawy . Oczywiście zgodził się . Wzięłaś kolegę do ręki jeżdżąc ręką w dół i w góre . Widziałaś jak się podnieca . Usłyszeliście dziwny dźwięk chrupania zza drzwi w Twoim pokoju .  Zeszłaś z Nialla szybko , owinęłaś się w ręcznik . Uchyliłaś drzwi , a tuż przy nich siedział Lou nadsłuchiwając , oraz chrupiąc marchewkę . Wszyscy wybuchnęliście śmiechem . Lou uciekł smiejąc się , aż sturlał się ze schodów i wleciał na Zayna , Zayn się przewrócił i wleciał na Liama , Liam się przewrócił także i wleciał na Harrego .. A Harry?
 Harry wleciał do basenu pełnego farby . 
Cóż .
 Druga kąpiel nie zaszkodzi :3

Barcelona :3 Nawet .. wesoły ? xd


Przyjaźniłaś się z czwórką chłopaków : Zaynem , Harrym , Liamem i Louisem  , także mieszkałaś z nimi. Szczerze powiedziawszy wolałaś ich towarzystwo niż koleżanek . Oni ….to całkiem inna bajka. Byli zwariowani , zawsze mieli głupie pomysły . To Ci się w nich podobało. Pewnego wieczoru kiedy chłopcy jedli kolację , zadzwonił do Ciebie telefon . Była to Twoja koleżanka. Odebrałaś .
- No hej , do Ciebie to się dodzwonić  ..
- Cześć , sory ale jadłam z chłopcami kolację , po prostu nie słyszałam dźwięku ,. – odpowiedziałaś
- No okej , zdarza się , więc po co do Ciebie dzwonie . Po to aby Ci coś zaproponować , lecz masz pecha bo musisz się zgodzić. A mianowicie wiesz że dawno się nie widzieliśmy , więc jutro o 10.00 mamy samolot , lecimyyy do Barcelony. Bilety są załatwione . No jak mówiłam nie masz wyjścia hahahahhahaha . Musisz się tylko spakować i gotowe .
- Ojej tak z dnia na dzień ? No Niewinem .. Ale w sumie.  Hah no tak zapomniałaś? Mieszkam z czwórką chłopaków i boje się że mój dom pójdzie z dymem , są zdolni..  Ale chwilka , zaraz Ci oddzwonie .- oznajmiłaś
-Okej , czekam na odpowiedź . – odpowiedziała koleżanka
* wchodzisz do kuchni *
Wszędzie było porozrzucane jedzenie , w końcu czego mogłaś się po nich spodziewać ..
- o boże co to jest ? – zaczęłaś . Zostawić Was na chwilę to… Jak z małymi dziećmi no..Chciałam Wam coś powiedzieć więc Harry bądź miły i NIE WCISKAJ MARCHEWEK DO NOSA LOU !
-hahahhahahahhahahhahahha jak sobie życzysz madam – powiedział Harry
- Dziękuje – odpowiedziałaś z uśmiechem .
Tak więc jutro lecę do Barcelony wiem że to tak z dnia na dzień ale też się przed chwilą dowiedziałam..Bilety są kupione a raczej nie mogę pozwolić aby poszły na zmarnowanie . Ale chłopcy proszę Was . Nasz dom ma zostać w takim stanie w jakim go opuszczam , a kuchnia ma błyszczeć !
- [T.I] mam pytanie ,kiedy wracasz? – zapytał Liam
- Za kilka dni , nie spodziewajcie się mnie szybko ..Teraz idę się spakować , wziąć prysznic i spać . Dobranoc chłopcy , Kocham Was .
- Dobranoc – odpowiedzieli chórem
Zadzwoniłaś do [ I.K ] i dokończyłaś rozmowę po czym się spakowałaś , umyłaś i poszłaś spać .
Obudziłaś się rano . Promyki słońca oświetlały Twoją bladą twarz . Chwyciłaś za kosmetyczkę umalowałaś się oraz ubrałaś .Wzięłaś bagaż i zeszłaś na dół.  Niby to kilka dni ale łezka się w oku kręciła gdy na nich patrzyłaś jak słodko śpią . Podeszłaś do każdego całując w czoło tak na pożegnanie .
Pod domem już czekała [ I.K] . Obie pojechałyście na lotnisto . Była 9:30 . Za pół godziny startował Wasz samolot . Pobiegłaś jeszcze do ubikacji , w trakcie pokonywania trasy wpadłaś na blondyna .
- Jejku przepraszam Cię , jestem zabiegana dziś .
- Nic się nie stało . A tak przy okazji jestem Niall .
- Przepraszam Cię ale muszę lecieć.
Nie zdążyłaś iść do ubikacji i pobiegłaś na lotnisko .
Niall biegł za Tobą
- hej powiedz chociaż imię !
- [ T.I ] mam na imię [ T.I] paa
* lot udał się , dobrze się bawiłyście , jednak znudziło Ci się to i postanowiłaś wrócić 2 dni wcześniej , [I.K] została *
Wróciłaś do domu . Dźwięk rozlegał się straszny . Głośna muzyka i ogółem . Weszłaś do domu a chłopcy latali po domu z farbą i się nią lali . Było strasznie brudno . Przed oczyma przebiegł Ci blondyn . Wrocił się tyłem i powiedział :
- O Jezu [T.I] ? Co Ty tu..
- Co ja Tu ? Co Ty tu ! To mój dom blondynku , i puściłaś mu oczko.
Krzyknęłaś na cały dom WSZYSCY DO ŁAZIENKI SIĘ MYĆ !
Niall poszedł do Twojej prywatnej .
Idziesz na górę , rozebrałaś się do kąpieli i byłaś w bieliźnie , Weszłaś do  łazienki a tam Niall . Zrobiłaś takie wieeelkie oczy a on
-Co Cię tu sprowadza?
- Eee to zzzznaczy ja ? E ..hej to moja łazienka ?
Przyciągnął Cię do Siebie i…



Reszta Imaginu w +18 z Niallem , chcecie ?
Przepraszam że takiee długie i bez sensu , wena ;p

Smutny - Zayn

To mój pierwszy Imagin , więc nie miejcie mi za złe ;>


Imagin Smutny z Zaynem .

Znałaś się z Zaynem dość długo . W końcu to 3 lata . Tak więc byliście razem . Od pewnego czasu zaczęło się psuć. Zayn nie zwracał na Ciebie uwagi , także źle układało Wam się w sprawach intymnych.  Zayn zawsze wyjeżdżał w trasę koncertową a Ty zostawałaś sama w domu opróżniając barek z alkoholami. Miałaś doła . Nie wiedziałaś już co zrobić czy po takim długim czasie waszego związku , zakończyć z nim czy jednak zostać . Byłaś w kropce.  Pewnego razu kiedy Zayn był w domu , poszedł do łazienki aby po męczącym dniu wziąć prysznic .  Z jego telefonu wydał się dźwięk SMS’A . Nasłuchałaś i wyciągnęłaś telefon ze spodni. Odczytałaś wiadomość :
‘’ jejku, tak bardzo Ci dziękuje za ostatnią noc , kocham Cię i myślę że znów się spotkamy .;) aa no tak przecież jutro o 18.00 u mnie w domu ? Będę czekać jak zwykle.. no wiesz w czym <3 Kocham Cię , Danielle ‘’
Wybuchłaś . Zayn akurat wychodził i zapytał
- Co jest kochanie?!
- Co jest? Kurwa Ty się jeszcze pytasz ?Jeszcze z dziewczyną od Liama ?  – odpowiedziałaś
* rzuciłaś telefonem o podłoge *
-hej  co Ty robisz , popieprzyło Ci się w głowie? Daj wytłumaczyć , no  [ T.I ]
- Chyba Ci się popieprzyło , idź do swojej lafiryndy. Nie musisz tłumaczyć , wiem wszystko !
Wybiegłaś z domu trzaskając drzwiami. Zayn ubrał się i szybko pobiegł za Tobą . Jednak nie umiał złapać tchu , ponieważ wzięłaś samochód . Jechałaś z taką prędkością że to przebiło F1 . Zayn wiedział gdzie Cie szukać , pobiegł na stary cmentarz , jednak tam Cie nie było . Nie wiedział gdzie Cie szukać bo była noc , ciemno.
Zaparkowałaś auto na stacji . Poszłaś 5 minut od niej na stary most .  Stanęłas na nim . Patrzyłaś w dół . Nie wiedziałaś czy to zrobić czy nie . Miałaś lęk wysokości . Jednak się przełamałaś . Wykrzyczałaś glośno ‘’ KOCHAM CIĘ ZAYN ‘’ i ……..
SKOCZYŁAŚ .
Nie miałaś szans na przeżycie . Rano Zayn nie umiał się do Ciebie dodzwonić . Odchodził od zmysłów.
- [T.I] Odbierz .
W TV leciały wiadomości , patrzył na nie i nie dowierzał . Była tam nocna tragedia . Chodziło o Ciebie . Wziął taksówkę i pojechał tam . Leżałaś . Wszystko było na wierzchu. On płakał  i płakał ..
Za 3 dni był Twój pogrzeb .  Przyszła cała rodzina . Nikt nie patrzył na Zayna . Był załamany . Podszedł do niego Liam .
- hej Zayn , moje kondolencje . Naprawdę Ci współczuje … Ale oddasz mi telefon ? Dan się nie pokoi że do niej nie dzwonie .
- Nie ma go , rozumiesz ? KURWA NIE MA GO ! – zayn odpowiedział
- To właśnie przez ten pieprzony SMS od Danielle … to wszystko przeze mnie , mogliśmy się nie wymieniać .. kurwa . Nie daruje sobie tego . – zayn znowu powiedział..

Po pogrzebie poszedł na strych . Wziął grubą Line . Stanął na krześle i obwiązał sobie szyję . Jego ostatnie słowa ..
- KOCHAM CIĘ [T.I] .
Zleciał ze stołka a gruba lina miała przewagę .. Udusił się .
Był pogrzeb Zayna . Pochowali Was w tym samym grobie , na dowód Waszej miłości …




I jak podoba się ? myślę że tak xD